Jak zrobić fajne selfie? Dzisiaj podam ci prosty przepis. Jeśli potrzebujesz przyzwoitego portretu, a nie masz pod ręką żadnego fotografa – możesz poradzić sobie sama.

Żeby było jasne – jeśli nie masz profesjonalnych zdjęć – to warto umówić się na sesję zdjęciową – szczególnie jeśli prowadzisz własny biznes, masz bloga i w ogóle udzielasz się publicznie. Nawet najlepsze selfie tego nie zastąpi. Ale jak mówi przysłowie – lepszy rydz niż nic 😀

Na filmie tłumaczę i pokazuję co i jak – a podsumowanie znajdziesz w tekście poniżej. Film jest nagrany z telefonu i dokładnie widać na nim, jak światło i kąt ustawienia wpływają na wygląd twarzy. Tak samo zdjęcie na górze – to też jest fota z komórki. Jak widać udało mi się wycisnąć niezłą jakość.

1. Zadbaj o wygląd

Popraw fryzurę i wyjmij szpinak spomiędzy zębów 😉 Jeśli lubisz, przypudruj nos. Zdjęcia zawsze uwypuklają niedociągnięcia, które na żywo aż tak nie rażą. Np. dziwnie ułożone włosy – na żywo machasz głową, ruszasz się – nikt na to nie zwraca uwagi. Na zdjęciu będzie to przeszkadzać. 

2. Wybierz miejsce, gdzie jest dużo światła

Czym mniej światła – tym gorsza jakość zdjęcia. Przy selfie w windzie – pojawią się szumy i ziarno. No cóż, matryca w telefonie komórkowym to nie jest specjalistyczny reporterski sprzęt. Jeśli zależy Ci na jakości – wybierz miejsce, gdzie światła jest dużo. Np. przy oknie, na dworze (ale nie w bezpośrednim słońcu). Jeśli fotografujesz po zmroku – ustaw się jak najbliżej lampy, a nie w jakimś ciemnym kącie, chyba że akurat tam ukrył się Ryan Gossling i musisz się z nim sfotografować 😉

3. Znajdź dobre tło.

Tło nie powinno być przypadkowe. Aparat w telefonie ma tę właściwość, że nie rozmywa tła – ono zawsze jest ostre. Dlatego sprawdź, czy za Tobą nie widać znaków drogowych, parkometrów i samochodów, altanki śmietnikowej, bałaganu w mieszkaniu i czy z głowy coś Ci nie wyrasta.

Najlepiej sprawdzają się tła płaskie, czyli różnego rodzaju ściany. To może być ceglany mur, albo kolorowy mural, biała ściana w domu, albo żywopłot. Płaskie tło sprawi, że kompozycja jest pod kontrolą. Znasz Radzką? To jest taka blogerka modowa – popatrz sobie na jej zdjęcia na Insta i na tło za nią na zdjęciach. Bardzo często to są jakieś ściany, drzwi, murale, albo przynajmniej pusta przestrzeń gdzie nic nie odwraca uwagi od głównej bohaterki.

Uwaga na ściany w intensywnych kolorach – czasem powodują one przekłamanie w kolorystyce zdjęcia. Balans bieli wariuje i Twoja twarz może na zdjęciu wyjść bardzo sina albo bardzo różowa. Upewnij się na wyświetlaczu, czy twoja skóra ma normalny, zdrowy odcień.

4. Tło, które coś mówi

Bardzo fajnym pomysłem na selfie jest fotografowanie się na znaczącym tle. Np. jesteś w Londynie – fotografujesz się na tle mapy metra, jesteś na branżowej konferencji – strzelasz selfie na tle ich baneru. Warto robić sobie takie zdjęcia, bo budują nasz wizerunek np. osoby, która podróżuje, albo jest ekspertką w swojej branży. Ciekawe tło pozwala w mgnieniu oka opowiedzieć coś na Twój temat.

5. Zadbaj o światło

No dobrze, już ustawiłaś się w tym świetnym miejscu, tło masz pod kontrolą. Teraz spójrz, skąd pada światło i zwróć głowę w jego stronę. Fotografowanie się w dobrym świetle pozwala wyprasować zmarszczki, uniknąć cieni pod oczami i w ogóle wyglądać promiennie. 

6. Znajdź dobry kąt.

Klasyką są już selfie robione z góry. Takie ujęcie powiększa oczy i wysmukla twarz. Ale uwaga – nie każdy wychodzi dobrze na takich ujęciach. Uważaj jeśli masz duże czoło (będzie jeszcze większe), albo długi nos (będzie jeszcze dłuższy) Poeksperymentuj – ja np. lubię fotografować się na wprost. Tak samo musisz sprawdzić, czy lepiej wygląda Twój lewy, czy prawy półprofil. 

7. Baw się.

Poekperymentuj z uśmiechem. Wolisz uśmiech tajemniczy, a może pełny i zębaty? Kiedy się śmiejesz, śmiej się całą twarzą: oczy brwi, czoło też przekazują emocje. Czasem sprawdza się wystudiowany „sexy smile”, a czasem pomarszczona ze śmiechu autentyczna mina!

8. Obróbka

Wiesz, że można obrabiać zdjęcia od razu na telefonie? Jest do tego mnóstwo aplikacji. Ja najczęściej korzystam z VSCOcam i Snapseed. Wybrane, najfajniejsze ujęcie lubię jeszcze podkręcić. Zazwyczaj daję większy kontrast i poprawiam balans bieli. Często dodaję trochę koloru żółtego i różowego – bo wtedy cera wygląda zdrowiej. Tylko uwaga na zęby 😉

Robienie sobie zdjęć to bardzo fajna zabawa – i pozwala Ci lepiej poznać swoją twarz, co potem przydaje się też na profesjonalnej sesji zdjęciowej! 

Pin It on Pinterest